niedziela, 20 marca 2016

ubranka dla lalki

Do tej pory, jeśli robiłam jakieś ubrania, to były ubrania dla dorosłych i dzieci. Tym razem przyszło mi zrobić ubranka dla lalki o wzroście 30 cm. Trudność polegała na tym, że posiadałam tylko wymiary lalki, więc poza zmierzeniem ubranek nie mogłam sprawdzić czy będą pasować. Wymiary lalki sprawiły, że konieczne było mierzenie poszczególnych robótek co jakiś czas i robienie poprawek, gdyż centymetr w przypadku tych ubranek to dość dużo. 

O zrobienie ubranek poprosiła mnie koleżanka, która wybrała również włóczki i przysłała mi je pocztą. Jako pierwszy zrobiłam komplet z jasnobrązowej włóczki. 


 Włóczka: jasnobrązowa bawełna   
Druty/szydełko: druty proste 3 mm, szydełko 3 mm 
Inne: guziki
Wzór: własny na podstawie zdjęć 

Najpierw zabrałam się za sweterek. Zrobiłam go ściegiem francuskim. Został zrobiony w całości z jednego kawałka. Na końcu musiałam tylko zszyć boki i doły rękawów.


Jako następną rzecz w tym komplecie zrobiłam sukienkę. Sukienka jest zrobiona na szydełku od góry. Najpierw jest zrobiony karczek na okrągło a następnie rozkloszowany dół.


Jako ostatnie zrobiłam buciki. Zostawiłam je na koniec, gdyż długość stopy tej lalki to zaledwie kilka centymetrów. Bałam się nieco takiej małej robótki. Zdecydowałam się na zrobienie ich na szydełku, na drutach mogłoby być dość ciężko (ciągłe przekręcanie robótki).


Jako drugi poszedł do roboty komplet w kolorze czarnym.

 Włóczka: czarna bawełna, grafitowa YarnArt Jeans   
Druty/szydełko: druty proste 3 mm, szydełko 3 mm 
Inne: guziki  
Wzór: własny na podstawie zdjęć 

Jako pierwszy zrobiłam sweterek na drutach ściegiem francuskim. Ten sweterek jest nieco dłuższy niż jasnobrązowy. Podobnie jak poprzedni jest zrobiony z jednego kawałka i zszyty na dole rękawów i po bokach tułowia.


Następnie zrobiłam sukienkę, która miała być mocno rozkloszowana i musiałam nieco pogłówkować i zrobić trochę obliczeń do niej. Nie wiedziałam czy uda mi się uzyskać taki efekt. Utrudnieniem były rękawy z wykrojem na pachę i dekoltem w szpic. Sukienka jest zrobiona z Yarnart Jeans, gdyż nie starczyłoby włóczki, której dostałam. 


Na liście do zrobienia była jedna para długich butów. Ich mały rozmiar, jak we wszystkich robionych butach, był sporym utrudnieniem. Ciężko profiluje się taki mały bucik, a musiał być wyprofilowany, żeby na kostce lalki nie odstawał i nie był na tyle ścisły w miejscu łydki, żeby dało się go założyć. Z drugiej strony nie mógł być za bardzo luźny bo by opadał. W tym przypadku dokładność musiała być co do 0,5 cm.


Poza kozaczkami z czarnej włóczki miałam zrobić również baleriny. Niestety wyszły nieco za duże, ale koleżanka powiedziała, że wszyje w nie gumkę i powinny być ok.


Najmilej mi się chyba pracowało nad różowym kompletem. W sumie nie wiem dlaczego, gdyż wszystkie włóczki miały podobną strukturę i były dość miłe w dotyku.

 Włóczka: różowa bawełna
Druty/szydełko: druty proste 3 mm, szydełko 3 mm 
Inne: guziki  
Wzór: własny na podstawie zdjęć 

Na pierwszy ogień tutaj również poszedł sweterek. Koleżanka podesłała mi przykładowe zdjęcia, żebym wiedziała o jaki styl ubranek jej chodzi. Dlatego ten sweterek ma taki sam krój jak poprzednie. Dla urozmaicenia cały jest zrobiony ściegiem gładkim prawym i ma zrobione plisy ściegiem francuskim.


Sukienka z tej włóczki ma fajny, lejący się krój. Karczek jest zrobiony ściegiem francuskim, a rozkloszowany dół ściegiem gładkim prawym, przy czym na samym dole zrobiłam kilka rzędów ściegiem francuskim. 


Do kompletu miały być buciki, które zrobiłam na szydełku i są pełniejsze niż balerinki. 


Ostatnia do zrobienia w kolejce została tunika z brązowej włóczki. Ta włóczka była wyjątkowo delikatna w dotyku. 

 Włóczka: brązowa bawełna
Druty/szydełko: druty proste 3 mm 
Inne: guzik 
Wzór: własny na podstawie zdjęć 

Tunika została zrobiona ściegiem francuskim i ściegiem gładkim prawym. W komplecie miały być również buciki, ale okazało się, że włóczki było trochę za mało na buciki i starczyłoby na około 1,5 bucika.

Nie nawykłam do robienia tak małych rzeczy i początkowo było mi dość ciężko je robić. Wyzwaniem okazały się buciki. Ogólnie nie lubię ich robić, a w takim rozmiarze... ciężko było. Koleżanka już odebrała przesyłkę i wiem, że ubranka pasują na lalkę z wyjątkiem czarnych balerinek, które okazały się nieco za duże.

Robiliście kiedyś takie małe ubranka? Wolicie mniejsze czy większe robótki?

Zapewne zauważyliście, że zrobiłam nowe logo. Jest to druga zmiana logo. Wcześniejsze mi jakoś nie leżało i zdecydowałam się na zmianę i zgłębienie programu Gimp. Oto nowe logo w całej swojej okazałości:


Co o nim myślicie? Potrzebuje jeszcze jakichś zmian?

Od wczoraj znajdziecie mnie na Instagramie. Jeśli chcecie mnie poobserwować zapraszam tutaj. Na razie tam pusto, ale już niedługo coś zamieszczę. :)

12 komentarzy:

  1. oooo bardzo szykowne :)
    podobają mi się niezmiernie :)
    sama bym w takich chodziła ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładne ubranka :) Komplecik na pewno zachwyciłby nie jednego brzdąca ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny komplecik, choć kolory (poza różem) trochę smutne ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Kolory rzeczywiście nie są żywe, a raczej stonowane,takie przysłała mi koleżanka :)

      Usuń
  4. Świetne !!! Takie maleńkie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękne ubranka :) Jak byłam mała, to mama z babcią non stop robiły coś dla moich lalek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja takich wspomnień nie mam, ale pamiętam, że jak już do szkoły chodziłam to sama szyłam ubranka w ręku ;)

      Usuń
  6. Ale lala zada szyku ! Piękny zestaw :)Właścicielka lali będzie zachwycona :) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń